Gruba czerwona linia

April 17, 2008 – 2:41 pm

Ostatnio dość mocno zaniedbałem blog, hmmm… Co ciekawe czym bardziej zdawałem sobie z tego sprawę tym trudniej mi się było ponownie za niego zadbać. Ktoś z moich znajomych kiedyś przestrzegał przed taką sytuacją, by nie przestawać pisać bloga, gdyż nie da się do niego wrócić. Ja właśnie tego doświadczyłem. Stąd też mój pomysł aby wszystko co było odciąć “czerwoną linią” i zacząć jakby od nowa! No to jedziemy, 3… 2… 1… tniemy:)

Pasek czerwony

Trochę o PR online w TV

March 24, 2008 – 5:26 pm

A dokładnie w Dzień dobry TVN, gdzie w roli eksperta wystąpił niejaki Dominik W. :-)
http://video.google.com/videoplay?docid=-9066186164294499392

Zarabianie na blogu

March 18, 2008 – 4:23 pm

Może i nie jest to czysto PR’owe podejście do blogowania pozwoliłem sobie jednak skreślić kilka słów na ten temat w związku z ostatnimi wydarzeniami. W sieci pojawia się coraz więcej artykułów, poradników itp. o tym jak zarabiać na prowadzeniu bloga. Powstał nawet blog relacjonujący codzienne starania użytkownika chcącego dorobić/zarobić (niewłaściwe można skreślić:) ) za pomocą blogowania.

Swego czasu świetne podsumowanie metod zarabiania napisała Krzysztof Urbanowicz, warto przeczytać.

Długi czas w naszym kraju istniało przeświadczenie, że w Polsce to zupełnie się nie da zarabiać. No i może coś w tym jest, gdyż ani systemy partnerskie, ani reklama kontekstowa nie przynosi takich profitów by można było z niej wyżyć. Tak więc z samego bloga wyżyć się nie da. Ale… no właśnie, zawsze jest jakieś ale. Pisząc dobrego bloga można dzięki niemu także dobrze zarabiać, a przykładem tego niech będzie Maciej Budzich i jego blog.mediafun.pl. Maciek na tyle dobrze dzięki swojemu pisania zaistniał w branży reklamowej, że raczej o klientów/zlecenie nie musi się martwić. Na dodatek ostatnio zyskał dość pokaźnego inwestora dla swojego bloga. Zresztą poczytajcie sami, warto!

Blog.mediafun.pl jest także świetnym przykładem (na szczęście w naszej rodzimej blogosferze nie jedynym) na to, jak budować swój wizerunek specjalisty w danym temacie. Nic tylko pogratulować. Sam kiedyś chciałbym mieć taki blog. Jedyne nad czym można ubolewać to, to że takie blogi prowadzą w większości specjaliści związani w swojej pracy z internetem, a branż przecież jest wiele…

Nowa definicja marketingu szeptanego

March 9, 2008 – 9:25 pm

“Waldemar ściszał w czasie bloku reklam. Uwielbiał marketing szeptany.”
:-)
(c) by waldemar

Przepowiednia na rok 2008

December 31, 2007 – 3:06 pm

Ostatni dzień 2007 roku nadszedł. Serwisy internetowe oraz bloggerzy prześcigają się w przepowiedniach co przyniesie nam 2008 rok w rozwoju internetu oraz jego wpływu na komunikację międzyludzką. Padają stwierdzenia o internecie semantycznym, Web 3.0 itp., itd. Wszyscy także podkreślają coraz większy wzrost znaczenia społeczności internetowych takich jak Facebook, MySpace, Bebo, czy polskie Goldenline oraz Profeo.

Osobiście ja powstrzymam się trochę od pełnienie roli wieszcza, gdyż zupełnie nie czuję się na siłach by ogarnąć rozwój internetu i starać się przewidzieć jego kolejne etapy. Znalazłem jednak ostatnio całkiem przyjemny filmik na YouTube, który idealnie wpisuje się w nurt online social networkingu.

Facebook to obecnie chyba najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie (chyba, gdyż ja osobiście wolę MySpace:)). Film, może i zrobiony nieco z przymrużeniem oka i raczej jako pastisz a nie prawdziwy trailer. Nie da się jednak ukryć, że jakieś ziarenko prawdy w tym filmiku jest. I nie mówcie, że taka sytuacja nie jest możliwa… oj jest! Może więc już teraz warto zadbać o swój wizerunek online?

User-generated movie?

December 27, 2007 – 1:08 pm

Logo My Movie MushUpSwego czasu dużo dyskutowano w polskiej blogosferze na temat tzw. user-generated content. Odbyła się nawet poświecono temu tematowi Rewolucja. I mimo, że od pewnego czasu w polskiej sieci cicho jakoś o user-generated to na świecie sprawy wciąż idą do przodu.

W sumie to nie sądziłem, że poza powierzeniem swoim użytkownikom marketingu firmy są w stanie poświęcić się bardziej. A to okazuje się, że jednak mogą. A w czym rzecz?

Od pewnego czasu w sieci trwa projekt, pod dość tajemniczym tytułem My Movie MushUp. W ramach tego przedsięwzięcia internauci robią prawdziwy film pełnometrażowy. I nie jest to wcale jakaś offowa produkcja, a najzwyklejszy film z obsadą i budżetem sięgającym 1 miliona funtów. Zresztą sami zobaczcie jego promo.

Każdy, kto wejdzie na stronę MySpace’a My Movie Mash Up może wziąć udział w projekcie, i to na każdym etapie produkcji. Najpierw internauci wspólnie tworzyli scenariusz, potem wybrali reżysera filmu (w głosowaniu wzięło udział 500 tysięcy użytkowników serwisu) i obsadę. Potencjalni reżyserzy “Faintheart” (gdyż taki jest tytuł filmu) zamieścili w MySpace swoje filmy krótkometrażowe, a po ich obejrzeniu publiczność zdecydowała, że za kamerą stanął Vito Rocco, autor uznanego za najlepszy filmu “Goodbye Cruel World”. Za obraz ten Rocco otrzymał już otrzymał nagrodę BAFTA i Srebrnego Smoka na 44. Krakowskim Festiwalu Filmowym w 2004 roku. Z kolei w obsadzei wystąpię między innymi: Eddie Marsan (Miami Vice), Ewen Bremner (Trainspotting), czy Jessica Hynes (”Wysyp żywych trupów”). Aby mieć szansę na rolę, wystarczyło wysłać producentom swoje nagranie.

Sprawcą całego zamieszania jest serwis MySpace.com. To właśnie tam umieszczona jest główna strona całej akcji i to właśnie dzięki temu cały projekt zyskał na popularności.

Rozwój filmu oraz wydarzenia z planu można śledzić na specjalnie stworzonej do tego stronie WWW.

Więcej na temat samej produkcji piszą:
Times Online
The Hollywood Reporter

Ktoś wyciął (numer) PSPR

December 9, 2007 – 10:22 am

Z czystej ciekawości, natchniony ostatnią informacją o tym, że Sebastian Łuczak została prezesem Polskiego Stowarzyszenia Public Relations postanowiłem zajrzeć na sajt Stowarzyszenia. Niestety nie udało mi się. Dlaczego? Ilustracja tego co zastałem pod adresem www.pspr.org.pl znajduje się poniżej.

pspr


Jak widać ktoś wyciął niezły numer chłopakom z PSPR-u, wycinając przy okazji im stronę. Na pewno jednak adresy www umieszczone obecnie w tekście (wieloryb.pl, itp.) nieźle sobie zyskają pod względem pozycjonowania:)

Trąciliśmy myszką…

November 28, 2007 – 10:26 pm

A dokładnie mieliśmy okazję wystąpić w cotygodniowej audycji Polskiego Radia Szczecin o jakże wdzięcznej nazwie “Trącić myszką” :). Mówiliśmy o web 2.0, blogach, akumulator.pl, reklamie behawioralnej, Second Life i innych nowych trendach w reklamie.

Zapraszamy do pobrania pliku mp3 (45 mb!) z nagraniem z audycji lub też do wysłuchania jej online:

Czekamy na konstruktywną krytykę :)

O e-commerce w Newsweeku

November 27, 2007 – 8:23 pm

Kilka koneksji (w końcu wszyscy jesteśmy częścią wielkiego układu) i szczęśliwy zbieg okoliczności spowodował, że zostałem poproszony o napisanie artykułu do obecnego wydania tygodnika Newsweek. Z racji, że tematyka bardziej niż o PR zahaczała o e-commerce oraz użyteczność w pisaniu dzielnie wspomagał mnie Tomasz Karwatka.

Artykuł znajduje się w specjalnym dodatku, traktującym o prowadzeniu biznesu online.

O tym jak na poszło i o czym dokładnie jest artykuł nie będę pisał. Zachęcam do nabycia nowego Newsweeka lub do zerknięcia na skan.

Newsweek artykuł

W obronie… czekolady

November 25, 2007 – 11:13 pm

Oto historia jaka wydarzyła się jednemu z największych producentów czekolady na Świecie – Cadbury. W 2003 roku Cadbury zdecydowało się na wycofanie jednej z linii swoich batoników (czekolady) o nazwie Wispa.

Jak się jednak okazało później, managerowie z Cadbury podejmując swoją decyzję nie wzięli pod uwagę reakcji internautów. A ta była nie tylko natychmiastowa, ale także i masowa! Na serwisach społecznościowych (Facebook, MySpace i Bebo) pojawiły się grupy fanów Wispy domagające się powrotu batonika do sprzedaży.

Na Facebook powstało ponad 90 grup fanów, którzy codziennie roztrząsali temat Wispy w swoich dyskusjach. Na YouTube pojawiły się setki reklam Wispy z lat 70-ych i 80-ych. Niektórzy użytkownicy zaczęli nawet zakładać specjalne strony tylko z reklamami swojego ulubionego batonika. Z kolei na MySpace pojawiły się ankiety – takie jak ta.



To jednak nie wszystko. Onlinowy buzz przeniósł się nawet do świata rzeczywistego. Podczas koncertu Iggy Popa, na festiwalu Glastonbury (jednym z największych festiwali muzycznych na świecie) grupa fanów wdarła się na scenę z transparentem “Bring Back Wispa”. Zresztą można to wyraźnie zobaczyć na fotkach zamieszczonych poniżej.

Bring Back Wispa Glasto

Cala akcja zaowocowała także ankietą/petycją, która podpisało ponad 15 000 osób.

Internetowy szum dotarł oczywiści także do Cadbury. Firma zdecydowała się na próbne wznowienie produkcji Wispy. W październiku pojawiło się w sklepach 23 mln batoników wypuszczonych jako partia testowa. Bądź co bądź internauci odnieśli ogromny sukces. Poprzez swój szum doprowadzili do powrotu wycofanego ponad 3 lata temu produktu. Ich akcja została zauważona przez większość największych mediów w USA i w Europie.

Dla chętnych proponują poczytać jeszcze:
Artykuł w “New York Times”
Artykuł w iMedia
Artykuł w Food&Drink
Wpis na Pixelblog